Zmiana nawyków żywieniowych czy naprawdę musimy?

Zmiana nawyków żywieniowych – czasami pacjenci powychodzą do gabinetu i zadają pytania:

Ale to co muszę:
– wyłączyć cukier z kawy, herbaty
– słodycze
– muszę ćwiczyć
– nie mogę pić alkoholu
– muszę gotować
– muszę odmawiać u mamy, teściowej ciastka
Oczywiście, że nie musisz, ale nie musisz też mieć prawidłowej masy ciała i być zdrowym/-ą.
Czasami zastanawiam się czego oczekują pacjenci na wizytach, że powiem „tak możesz”, a sama masa ciała spadnie, tak z przyjścia? Uwierzcie mimo szczerych chęci tak się nie da 🙁

Czy gdybym w końcu poszła na prawo jazdy i w szkole jazdy zadała pytania:
– ale czy naprawdę muszę się uczyć tych przepisów drogowych
– czy muszę nauczyć się znaków drogowych
– czy muszę w ogóle wsiąść do samochodu
– czy muszę odbyć lekcje z instruktorem
– czy muszę zdać egzamin teoretyczny
– czy muszę zdać egzamin praktyczny
– czy muszę za to zapłacić
– czy muszę znaleźć na to czas
– czy muszę pokonać swoją niechęć do tego wszystkiego i robić jak trzeba?
To od przyjścia i uiszczania opłaty dostałabym w zamian prawko i umiejętność prowadzenia samochodu?
Zdecydowanie na to nie jestem gotowa pewnie dlatego wciąż jeżdżę komunikacją publiczną i przemieszczam się na nogach. Jeżeli kiedyś zdecyduje, że pora naszła to pokonam trudności i to zrobię. Ty w odchudzaniu i zmianie nawyków żywieniowych też musisz być gotowy na zmiany i czasami dyskomfort, ale bez zmian nie ma zmian…Wiem, że zmiany są trudne, ale nie są niewykonalne. Dasz radę, ja w ciebie wierzę, a Ty w siebie?
Dla przypomnienia wpis: Dlaczego nie chudnę: http://www.dietetykwkrakowie.pl/artyku…/dlaczego-nie-chudne/

Tagi: , , ,